Baner strony z adresem. Z lewej strony uśmiechnięta lekarka a tle para lekarzy. Z boku symbol medycyny naturalnej w postaci kamieni i liścia. Po lewej stronie znak medycyny w postaci węża i łodygi

Podejrzewasz u siebie zakażenie candidą albicans? Nie wiesz jak ją zbadać a Twój lekarz bagatelizuje ten temat?

Medycyna komplementarna posiada w swoim arsenale badań taką metodę diagnostyczną jak mikroskopowe badanie żywej kropli krwi, która może Ci w tym pomóc. W prosty i szybki sposób można stwierdzić zmiany wskazujące na ogólnoustrojowe zakażenie candidą albicans.

 

Obserwacja mikroskopowa kropli krwi 

Candida pod mikroskopem. Na lekko zielonym tle widać witki i bąbelki grzybni. Badanie mikroskopowe krwi zostało odkryte przez profesora Guentera Enderleina, żyjącego w latach 1872-1968. Odkrył on, że we krwi człowieka istnieją zarodnikowe formy grzybów, które mogą sie przekształcić w formy patogenne. Wielogodzinne obserwacje kropli krwi pod mikroskopem pozwoliły mu opracować cykl rozwojowy grzybów, czyli kolejność przechodzenia jednej formy w drugą. Obserwacje polegały na tym, że przez kilka godzin obserwował on krew, w której zaczynały wręcz pączkować grzyby. Najpierw pojawiał sie malutki punkcik, który po czasie stopniowo rósł, łączył się z innymi punkcikami w większą strukturę, a następnie zamieniał się w malutką niteczkę . Ta z kolei wchodziła do krwinki czerwonej, tam zamieniała się w formę wypełniającą krwinkę, a na koniec wychodziła na zewnątrz zostawiając dziurę w krwince i rozpadała się ponownie na malutkie punkciki.

 

 

Grzybica ogólnoustrojowa

W czasach Ednerleina czyli w pierwszej połowie XX wieku, problem rozrostu grzybicy w organizmie nie był tak nasilony jak współcześnie. Wszechobecna chemia, dodatki do żywności nadużywanie lekarstw doprowadzają do ogromnego rozrostu grzybów w naszym organizmie. A jak wiadomo grzybica może wywoływać objawy praktycznie każdej choroby!! Człowiek stara sie leczyć początkowo u swojego lekarza, jednak kiedy walka okazuje sie bezskuteczna szuka przyczyn takiej sytuacji. Dzięki rozwojowi Internetu i kilku dobrym książkom na temat candidy, chory zaczyna podejrzewać, że faktycznie ma tą grzybicę ogólnoustrojową. Wraca wiec do lekarza z prośba o wykonanie badania w tym kierunku, jednak dowiaduje sie, że takie nie istnieją a on sam prawdopodobnie ma już jakąś hipochondrię i musi sie leczyć emocjonalnie. Czy tak jest? Oczywiście, że nie. Mamy bardzo wielu takich ludzi, którzy zgłosili sie do nas o pomoc i jak sie okazało - nikt nie był hipochondrykiem tylko cierpiącym człowiekiem zakażonym candidą! Po odpowiednim oczyszczaniu ludzie odzyskują zdrowie, co z jednej strony jest dla nas miłe, bo mogliśmy pomóc - ale z drugiej strony pokazuje, jaki jest stan naszej oficjalnej medycyny, która nie widzi problemu grzybicy i stara sie zrobić z ludzi "wariatów", jak to pisze jedna z naszych pacjentek:

 

Lekarze chcieli zrobić z nas wariatów! Mocne słowa są tutaj niestety konieczne, ponieważ gdybyśmy nie zaczęli szukać samemu przyczyn choroby i leczyć sie na własną rękę i bylibyśmy zdani tylko na lekarza to nasze dziecko raczej by nie przeżyło. Jest to oburzające i karygodne! Przez lata starliśmy sie uzyskać pomoc od lekarzy wierząc w ich kompetencje, a mimo to dostawaliśmy kolejne leki chemiczne, przeżyliśmy 3 operacje a stan zdrowia był coraz gorszy aż do stanu tak tragicznego, że byliśmy przerażeni. Nasz syn przestał normalnie funkcjonować, był wiecznie chory, słaby, nie wychodził z domu, nie miał siły wstać z łóżka. Wtedy usłyszeliśmy od lekarzy, że tu juz nic nie da sie zrobić i że choroba ma prawdopodobnie podłoże "psychosomatyczne". Te bardzo mądre słowa miały nas chyba przestraszyć, jednak na przekór wmawianiu nam, że nic sie nie da zrobić, zaczęliśmy działać samodzielnie i szukać pomocy w sposobach alternatywnych. W rok pozbyliśmy się problemu!!!! Gratulujemy lekarzom! 

Nasza uwaga: Zdarzają sie lekarze z prawdziwym powołaniem, otwarci na nową wiedze i nowe nieoficjalne możliwości. Winy za nieumiejętność wyleczenia chorego należy bardziej doszukiwać sie w systemie kształcenia!

 


Grzyby we krwi

"Lekarz mówi, że jakbym miała we krwi grzyby to bym nie żyła". Jak pokazują badania mikroskopowe wykonane przed profesora Edenrleina z pierwszej połowy XX wieku, we krwi wyraźnie widać różne formy grzybów! Istnieje na to cała dokumentacja łącznie ze sposobem leczenia. Jednak widocznie komuś było to nie na rękę i zupełnie pominięto te doświadczenia. Być może dlatego, że proponowane przez Ederleina sposoby na usunięcie grzybów były w miarę tanie. A może był inny powód - nie będziemy sie w to wgłębiać, istotne jest tutaj to, że o takich rzeczach nie mówi sie ludziom. Nie uczy sie tego nawet na uczelniach medycznych!! Wiec skąd taki lekarz może wiedzieć, że we krwi żyją grzyby??!! Jego nauczono co innego i on w dobrej wierze mówi to, co wie.

 

 Obraz krwinek spod mikroskopu. Na krwinkach i pomiędzy nimi widać bąbelki wskazujące na przerost grzybów.

 

Okazuje sie jednak, że nie są to jedyne badania naukowe, które zignorowano! Wystarczy wspomnieć poruszane w ostatnim czasie sprawy dotyczące cholesterolu i miażdżycy! Wiele lat temu udowodniono, że w blaszce miażdżycowej nie ma praktycznie cholesterolu, jest za to wapń i zniszczone kwasy omega 6. Mimo to zbija sie cholesterol w obawie przed powstaniem miażdżycy!!!! Dlaczego? Bo tak nauczono lekarzy i oni teraz to praktykują. I będą to robić jeszcze przez wiele wiele lat, mimo niezbitych dowodów. Czy jest to słuszne? Wg propagatorów nagłaśniających niewygodne badania okazuje sie to tragicznym błędem zdrowotnym!! Ale czy uaktualnia sie lekarzom tą wiedzę? Oczywiście, że nie. Oni nadal, mimo wszystko, z przekonaniem widzą w cholesterolu przyczynę miażdżycy i będą nadal podawać leki zbijające cholesterol jeśli tylko ten przekroczy magiczna granicę 200.

 

Podobnie ma sie sprawa z grzybicą. Jeśli chcesz dowiedzieć sie, czy dotknęła Cie tak zwana grzybica ogólnoustrojowa wywołaną candidą, to oficjalny lekarz niewiele ci tu pomoże. Musisz szukać na własną rękę alternatywnych metod diagnostyki i terapii. Polecamy wykonanie własnie mikroskopowej obserwacji kropli krwi oraz testu Volla.


Warto dodać, że kwestia grzybów (oraz pasożytów) jest szerzej omawiana na uczelniach medycznych w Rosji i USA. To właściwie stamtąd przyszła do nas ta wiedza i pojawiły sie inspiracje do napisania i wydania książek o candidzie. Na przykład znany homeopata, będący również lekarzem medycyny, Luc de Schepper, juz w latach 80-tych pisał o candidzie! W Polsce jest dostępny przekład jego ksiązki (która co prawda pojawiła sie u nas 20 lat później:) http://www.homeopatia.net.pl/pl/p/Candida-objawy%2C-przyczyny-i-leczenie-Luc-De-Schepper/129

 

Reklama trzech testów

Promocja ważna do 31 grudnia 2018r.  Pakiet trzech testów w cenie 170zł zamiast 250zł (liczy się termin zgłoszenia)

Borelioza

Kleszcz na liściu

Ugryzł Cie kleszcz? Podejrzewasz boreliozę? Skuteczna diagnostyka i terapia boreliozy.  Czytaj więcej

Pasożyty

Urządzenie biorezonansowe MV (MORA V) firma BioKat

Nowoczesna i precyzyjna diagnostyka pasożytów. Skuteczne terapie usuwania zakażeń pasożytami.  Czytaj więcej

Polecane książki

Jerzy Zięba na wykładzie organizowanym przez fundację Polska dla Polaków

Polecamy książki, które warto przeczytać: Jerzy Zięba "Ukryte terapie" Czytaj więcej

Treści artykułów służą jedynie celom informacyjnym. Nie zastępują konsultacji z lekarzem, nie mogą służyć samodiagnozie lub samoleczeniu. Jeżeli masz problemy zdrowotne lub jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Twojego stanu zdrowia i sposobu leczenia to skonsultuj się z lekarzem. Nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za skutki w przypadku, gdyby ktoś będzie chciał wykorzystać informacje do samoleczenia czy samodiagnozy.

Teksty prezentowane na stronie stanowią własność firmy Łukasz Dobrzyński i są utworem w rozumieniu ustawy z dnia 04 lutego 1994r o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.nr.90,poz.631). Żadna ich część nie może być rozpowszechniana, kopiowana, przetwarzana w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pisemnej zgody Właściciela.