Gabinet Biorezonansu Zielona Góra

Wszędzie słyszymy, że nadmiar cholesterolu może doprowadzić do miażdżycy. Zmniejszamy wiec zagorzale jego poziom w naszym organizmie. Okazuje się jednak, że według najnowszych badań, cholesterol wcale nie jest przyczyną miażdżycy a leki chemiczne na cholesterol, powodują wiele skutków ubocznych!

 

Poziom cholesterolu

Normy cholesterolu są ciągle obniżane. Dawniej było to 200, teraz jest juz 190. Według specjalistów takich jak Jerzy Zięba, autor książki "Ukryte Terapie", wartością biologiczną dla człowieka jest 250, a martwić należy się wówczas, gdy ten poziom przekroczy 330! Norma 200 została na szybko ustalona na jednej  z konferencji w korytarzu i bardzo spodobała się producentom firm farmaceutycznych bowiem wynikało z tego, że nagle jest masa ludzi chorych, którym trzeba podać leki chemiczne.

cholesterol w bekonieJako, że od tego rynek został już nasycony to teraz zaczęto obniżać ten poziom, by znów mieć kogo leczyć - tak tłumaczy to Jerzy Zieba, powołując się na badania i własne doświadczenia jako że zajmuje się on naturoterapią od długiego czasu i ma na swoim koncie wiele sukcesów terapeutycznych nawet tam, gdzie konwencjonalna medycyna nie mogła nic zrobić lub zalecała branie leków do końca życia.  Pojawia się w nas jednak strach, w co tu w końcu wierzyć? Czy nie będzie niebezpieczne nie brać leków na zbicie cholesterolu? Decyzja musi być samodzielnie i dobrze przemyślana ale patrząc na przypadku ludzi, którzy stosują się do rad Jerzego Zięby, ta droga wygląda obiecująco!!! 

 

 

Dalej o cholesterolu

Porównując statystyki przypadków śmierci z powodu zawału serca okazje się, że nie ma żadnej różnicy ilościowej między ludźmi z wysokim poziomem cholesterolu a tymi, co go obniżają.  Dodatkowo osoby zażywające statyny cierpią na liczne skutki uboczne, takie jak na przykład zawroty głowy, bóle, nóg, problemy z sercem! I tu zastanawiający jest ten ostatni objaw - problemy z sercem - bowiem obniżając poziom cholesterolu dbamy głownie o to, by nie doszło do miażdżycy tętnic i zawału serca na skutek odklejenia się blaszki miażdżycowej. W takim razie, jak to jest możliwe, że branie statyn ma negatywny wpływ na serce. Okazuje się, że ma, bowiem te leki niszczą tak zwany koenzym Q10, który jest jakby źródłem energii dla serca. Jak go nie ma, dochodzi do osłabienia serca!

 

Jest to szeroko opisane w książce Jerzego Zięby a także dogłębnie wyjaśniane w wywiadach z nim i szkoleniach prowadzonych przez niego. Co ciekawe, na szkolenia przychodzą także lekarze, bowiem takiej wiedzy nie uczy się w szkołach medycznych! Wiedza ta wynika z szeroko prowadzonych i udokumentowanych badań na całym świecie przez różne niezależne ośrodki.  Ciekawe jest, że wyniki tych badań, mimo iż wydają się rewolucyjne, nie znalazły oddźwięku wśród środowiska lekarsko-farmaceutycznego. Być może są one niewygodne i problematyczne... Kilka z tych badań było prezentowanych w prestiżowym czasopiśmie Lancet, jednak nawet to nie wywołało spodziewanego szoku i zmiany myślenia odnośnie obniżania cholesterolu.

 

Cholesterol a  blaszka miażdżycowa

Badania opublikowane w czasopiśmie Lancet dotyczyły składu blaszki miażdżycowej, z którego wynikało, że nie ma w nim ani grama tłuszczów zwierzęcych, a jest natomiast uszkodzone kwasy omega 6 i wapń!!!! Dlaczego zatem  nie obniżamy wapnia?!!! Każą nam raczej łykać go na potęgę. A i tak cierpimy na osteoporozę...  Zaczynamy się zastanawiać, czy to wszystko oby na pewno jest w porządku.  Uszkodzone kwasy omega 6 to nic innego, jak oleje na których smażymy.

 

Według znanego lekarza, dr Ratha, cholesterol jest wręcz potrzebny, ponieważ uszczelnia on uszkodzone tętniczki i jest jakby spoiwem "gojącym" niż czynnikiem niszczącym. Dr Rath uważa, że naczynia krwionośne niszczą się z powodu niedoboru witaminy C. Jest on twórcą leczenia miażdżycy za pomocą wysokich dawek tej witaminy, która przynosi niezwykłe rezultaty! Jerzy Zięba w swoich wykładach mówi o tym, że naczynia krwionośne mogą być  niszczone nie tylko przez braki witamin ae także przez różne bakterie i wirusy a także związek zwany homocysteiną.

 

To są - według Jerzego Zięby i dra Ratha - powody doprowadzające do miażdżycy, a cholesterol jest jedynie markerem świadczącym o tym, że coś się dzieje, który dodatkowo pomaga uszczelniać te naczynia. Pada więc pytanie - czy trzeba go zbijać czy zadziałać na przyczynę problemu i doprowadzić do tego, że on sam spadnie. Leki na cholesterol nie działają bowiem na bakterie, wirusy, nie mają żadnych witamin i wartości odżywczych - one blokują enzym, który wytwarza cholesterol. Czyli sztucznie go blokują! W wynikach krwi faktycznie zobaczymy, że mamy niski cholesterol, ale czy pozbyliśmy się problemu? ....

 

 

Badania alternatywne

Należy korzystać z badań laboratoryjnych, w których oprócz poziomu cholesterolu warto zrobić poziom homocysteiny. Dodatkowo warto wykonać takie badania jak Test Obciążeń MORA oraz badanie żywej kropli krwi , które pokażą obciążenie organizmu bakteriami. Ciekawym, gdyż obrazowym badaniem jest badanie kropli krwi, gdzie widać na ekranie monitora, co znajduje się w naszej krwi. Poniżej prezentujemy nagranie z badania u osoby silnie obciążonej przez bakterie (bakterie to te malutkie ruszające się "muszki" - warto powiększyć obraz!!!):

 

 

 

 

 Artykuł napisany na podstawie książek:

 J. Zięba "Ukryte terapie"

M. Rath "Nigdy więcej chorób serca"

M. Rath "Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca tylko my ludzie"

 

 

Borelioza

Kleszcz z boreliozą

Ugryzł Cie kleszcz? Podejrzewasz boreliozę? Skuteczna diagnostyka i terapia boreliozy.  Czytaj więcej

Pasożyty

Nowoczesna i precyzyjna diagnostyka pasożytów. Skuteczne terapie usuwania zakażeń pasożytami.  Czytaj więcej

Jerzy Zięba

Jerzy Zieba na wykłądzie

Polecamy wykłady Jerzego Zięby w Niezależnej Telewizji i na You Tube oraz książki z serii "Ukryte Terapie".  Czytaj więcej

Powrót do góry

Treści artykułów służą jedynie celom informacyjnym. Nie zastępują konsultacji z lekarzem, nie mogą służyć samodiagnozie lub samoleczeniu. Jeżeli masz problemy zdrowotne lub jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Twojego stanu zdrowia i sposobu leczenia to skonsultuj się z lekarzem. Nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za skutki w przypadku, gdyby ktoś będzie chciał wykorzystać informacje do samoleczenia czy samodiagnozy.