Dziecko z nadpobudliwościąWedług medycyny konwencjonalnej nadpobudliwość u dzieci to choroba neurologiczna, którą trzeba leczyć chemicznie. Okazuje sie jednak, że według niezależnych naukowców oraz rodziców przyczyna nadpobudliwości dziecka może tkwić zupełnie gdzie indziej i wcale nie potrzeba podawać dzieciom silnie toksycznych leków! Wśród grupy czynników wpływających na zachowanie dziecka najważniejszymi okazały sie słodycze, sztuczne barwniki i konserwanty, pestycydy, metale ciężkie takie jak rtęć i aluminium oraz alergeny pokarmowe.

 


Słodycze a nadpobudliwość

Dawniej mówiło się, że cukier krzepi. Być może tak jest ale jak zawsze trzeba kierować sie prostą zasadą - we wszystkim należy zachować umiar! Dzisiaj cukier jest dodawany praktycznie do wszystkiego, nawet do produktów, których byśmy nawet nie podejrzewali o to, np. parówki! Cukier mamy w codziennie podawanych dziecku soczkach, jogurtach, płatkach oraz różnego rodzaju batonikach, czekoladzie, cukierkach, maśle orzechowym i innych "przekąskach" będących przysmakiem naszych pociech.

 

Gdybyśmy chcieli zliczyć ile cukry dziecko pochłania dziennie okazało by się, że wyniesie to od 2 do nawet 6 szklanek czystego cukru! To przerażająca ilość! Wystarczyłyby nam 1-2 łyżeczki, ale taki ogrom cukru powoduje silne skutki uboczne. Zaburza wchłanianie witamin i minerałów (np. selenu), podnosi stany zapalne i alergiczne, oraz, co nas najbardziej interesuje - oddziałuje podbudzająco na układ nerwowy!

 

SłodyczeUdowodniono, że po odstawieniu słodyczy dziecko przechodzi swoisty detoks podobny do detoksu przy nałogu alkoholowym! Wręcz "chodzi po ścianach"! Po kilku dniach cierpienia nagle uspakaja sie i przestaje być nadpobudliwe! Cud? Nie - oczywistość! Tylko mało kto o tym myśli i mało kto zdaje sobie sprawę, że nadmiar cukru może być takim zagrożeniem. Zwłaszcza jak lekarz powie, że nadpobudliwość dziecka to zaburzenie neurologiczne i tylko tabletka tu pomoże. Jednak mądrzy rodzice nie dopuszczają do takiej opcji by faszerować dziecko chemią bo nie jest to rozwiązanie. Wystarczyło odstawić cukier, przecierpieć z dzieckiem kryzys oczyszczający i problem znika. Ale cukier to nie jedyny czynnik, chociaż najbardziej powszechny i najłatwiejszy do usunięcia.

 

"Moje wnuki jak zjadały czekoladę to wariowały" słowa jednej z naszych pacjentek w rozmowie o wpływie cukru na zachowanie dzieci.

 

Inne przyczyny nadpobudliwości

Innymi przyczynami nadpobudliwości u dziecka są sztuczne barwniki i konserwanty dodawane do słodyczy, płatków zbożowych, napojów gazowanych, ciast z proszku. W badaniach naukowych wykazano, że 8% przypadków wynikało właśnie z oddziaływania na układ nerwowy tych dodatków. Wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie Lancet w 2007 roku, jednym z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych. Czy jednak ktoś usłyszał jakiś odzew?

 

Podobny wpływ mają pestycydy czyli opryski roślin fosfoorganiczne. Akumulują sie one w wodzie i żywności, przedostają do organizmu i wpływają toksycznie na rozwijający sie mózg dziecka doprowadzając do zaburzeń uwagi i zachowania.

 

Kolejnym czynnikiem są metale ciężkie a głównie rtęć. Jak wiadomo rtęć przedostaje sie do układu nerwowego i powoduje różne zaburzenia w tym właśnie hiperaktywność! Udowodniono, że im więcej było rtęci w organizmie matek tym ich dzieci były bardziej nadpobudliwe. Jak widać, obciążenia toksyczne mogą zostać przeniesione z matki na dziecko! A skąd matki mogą mieć w sobie rtęć? Jednym z głównym źródłem są ryby! Wydawać by sie mogło, że ryby są takie zdrowe, ponieważ zawierają drogocenne tłuszcze jednak jak pokazuje życie, nawet ryby w dzisiejszym świecie mogą stać sie źródłem problemu. Najmniej zatrutymi rybami są łosoś, śledź, sardynki, pstrąg oraz anchoies. Uważać należy na okonie, rekiny, mieczniki, morszczuki oraz tuńczyki z puszek! Ale nie tylko ryby mają rtęć. Mogą go zawierać także pokarmy i napoje słodzone syropem glukozowo-fruktozowym! Niektórzy naukowcy uważają nawet, że to właśnie wprowadzenie na rynek tego syropu stało się główną przyczyną nadpobudliwości, ADHD oraz autyzmu u dzieci.

 


Alergeny pokarmowe przyczyną nadpobudliwości

Alergiczne mlekoAlergia pokarmowa ma bardzo różne oblicza i jak sie okazuje, może bardzo wyraźnie wpłynąć na zachowanie dziecka. Najczęściej alergie kojarzymy z wysypkami, katarem lub bólami brzucha. jednak wg badań alergie pokarmowe mogą powodować problemy, o jakich byśmy nawet nie pomyśleli: choroby tarczycy, bóle stawów, zaburzenie pracy serca, nietrzymanie moczu, zespół drażliwego jelita, zaburzenia koncentracji, migreny oraz wiele innych. Wspominamy o tym by zrozumieć, ja szeroki wpływ może mieć na organizm alergiczne jedzenie. Może ono być nawet najlepszej jakości, jednak jeśli występuje alergia na dany produkt, to problem bedzie występował.

 

Badania naukowe potwierdziły, że po odstawieniu alergenów u 64% dzieci objawy nadpobudliwości znacząco złagodniały lub całkowicie ustąpiły! Ważną rzeczą jest także to, że jest to tzw. alergia opóźniona co oznacza, że objawy ujawnią się dopiero po jakimś czasie po zjedzeniu pokarmu, do 5 dni włącznie. Nie jesteśmy zatem w stanie odgadnąć, po czym wystąpiła reakcja. Często nawet nie wiążemy tego z odżywianiem, a okazje sie, że to tu właśnie jest źródło problemu.

 

Co zrobić?

Przede wszystkim ograniczajmy dzieciom cukier. Jako, że odstawienie może być dla nich trudne warto w tym temacie skorzystać z terapii biorezonansowej ułatwiającej "rzucenie nałogu". W naszym gabinecie z powodzeniem stosujemy takie terapie i to nie tylko u nadpobudliwych dzieci ale także u mam chcących schudnąć:) Kolejnym krokiem w walce z nadpobudliwością dziecka jest określenie, czy nie jest obciążone pestycydami, dodatkami spożywczymi, rtęcią oraz czy nie ma ukrytej alergii pokarmowej. W tym celu polecamy wykonanie biorezonansowego Testu obciążeń MORA.

 

Test jest całkowicie bezinwazyjny, polega na identyfikacji częstotliwości elektromagnetycznej szukanego obciążenia w ciele osoby badanej poprzez zestawienie częstotliwości tego czynnika z częstotliwością organizmu. Odbywa sie to poprzez dotniecie specjalna elektrodą punktów biologicznie aktywnych - akupunkturowych - i odczycie wyniku na urządzeniu. Badanie jest bezbolesne dlatego jest szczególnie polecane do diagnostyki dziecka. Wiarygodność wyników sięga 98%, dzięki czemu cieszy się ono szerokim zaufaniem, co zresztą potwierdzają efekty terapii zastosowanej na podstawie tych wyników. Dodatkowo urządzenia biorezonasowe MORA, jako jedne z nielicznych na rynku, posiadają europejski certyfikat dla urządzeń medycznych potwierdzających ich prawidłowe działanie.

 

Promocja ważna do 31 października 2018 r.  (liczy się termin zgłoszenia - nawet na dalsze terminy!)

Borelioza

Kleszcz z boreliozą

Ugryzł Cie kleszcz? Podejrzewasz boreliozę? Skuteczna diagnostyka i terapia boreliozy.  Czytaj więcej

Pasożyty

Nowoczesna i precyzyjna diagnostyka pasożytów. Skuteczne terapie usuwania zakażeń pasożytami.  Czytaj więcej

Polecane książki

Jerzy Zieba na wykłądzie

Polecamy książki, które warto przeczytać: Jerzy Zięba "Ukryte terapie" Czytaj więcej

Powrót do góry

Treści artykułów służą jedynie celom informacyjnym. Nie zastępują konsultacji z lekarzem, nie mogą służyć samodiagnozie lub samoleczeniu. Jeżeli masz problemy zdrowotne lub jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Twojego stanu zdrowia i sposobu leczenia to skonsultuj się z lekarzem. Nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za skutki w przypadku, gdyby ktoś będzie chciał wykorzystać informacje do samoleczenia czy samodiagnozy.