Pasożyty nie zawsze można wykryć w klasycznych badaniach laboratoryjnych, co sprawia, że przyczyna dolegliwości pozostaje niezauważona. Człowiek przez lata choruje, leczy sie go objawowo lekami chemicznymi a i tak niewiele to daje. Takich przypadków mamy coraz więcej.

 

Szokujący przypadek zarobaczenia

Trafiła do nas mała dziewczynka, która cierpiała na ataki padaczki tak silne, że kilkakrotnie dziecko mdlało i było hospitalizowane. Rodzina dziewczynki przeżywała tragedie, ponieważ trzeba była stale czuwać na jej życiem. Dwa razy była przewożona z przedszkola do szpitala po tym jak zemdlała po ataku. Leczenie chemiczne nie dawało żadnych efektów, jedynie zastrzyki rozkurczowe w szpitalu rozmiękczały dziecko na tyle, że dawało sie je chwilowo uspokoić. Zrobiliśmy dziewczynce badania na biorezonansie i badanie żywej kropli krwi i jednoznacznie i bardzo wyraźnie wykazało zakażenie glistami!!! I to w bardzo dużym stopniu. Rodzic e od razu powiedzieli, że wykonywali badania z kału w kierunku pasożytów ale nic nie wyszło. Jak sie jednak okazuje, taka sytuacja jest częsta a wiarygodność wyników z kału zaczęto oceniać w granicy 10% podczas gdy badania vegetatywno-rezonansowe i badania kropli krwi wykazują 90% wiarygodność. Od razu rodzice przystąpili do kompleksowego oczyszczania dziecka z pasożytów polegającego na podawaniu dobranych przez nas preparatów, przeprowadzaniu serii 10 zabiegów na biorezonasnie MORA mobilizujących układ odpornościowy ukierunkowując go na usunięcie glist oraz na wprowadzeniu odpowiedniej diety pozbawionej cukru, który dożywia pasożyty.

 

GlistyPo dwóch tygodniach dziecko zaczęło wymiotować robakami!!!To, co mama opisywała, było przerażające. Takich wymiotów było kilka, powtórzyły sie jeszcze w kolejnych dniach, ale już mniejsze. Dziecko mimo to czuło sie bardzo pozytywnie, miało coraz lepsze samopoczucie i mimo naszego lęku o to, jak sie bedzie czuło psychicznie widząc wychodzące z siebie pasożyty, ono czuło sie wręcz radośnie!!! Po prostu dziewczynka odzyskiwała siły i wracała do zdrowia, dlatego jej psychika była umotywowana i podbudowana takimi postępami i nie przeraziła sie tym, że wyrzuciła z siebie taką ilość pasożytów. Kuracja trwała 9 tygodni, w tym czasie nie doszło do żadnego ataku padaczki!!!! Jednak po odstawieniu leków ponownie doszło do ataku, jednak był on zdecydowanie mniejszy. W badaniu kontrolnym okazało sie, że w organizmie dziewczynki nadal są niewielkie ilości glisty. Wprowadzono kolejne działania oczyszczające. Dziecko nie ma do dziś ataków.

 

W rozmowie dotyczącej historii choroby dziewczynki rodzice wspominali, że zaczęła ona chorować na przeziębienia i bóle brzucha w wieku 3 lat, kiedy poszła do przeszkoda. Wykonano wówczas profilaktycznie test z kału na pasożyty, w których oczywiście nic nie znaleziono i stwierdzono, że zapewne dziecko przejmuje sie przedszkolem i że w przedszkolu może być po prostu złej jakości jedzenie. Podawało standardowo antybiotyki, po których przeziębienia za chwile wracały. Po pewnym okresie dziecko dostało męczącego i przewlekłego kaszlu, który też był leczony antybiotykami, ponieważ nadal uważano, że dziecko jest zwyczajnie chore i zakażone bakteriami. Ciekawe, że nikt nie pomyślał by wzmocnić dziecku odporność, skoro były to przeziębienia, a jedynie serwowano kolejne dawki antybiotyków....W dalszym etapie choroby kaszel ustąpił a pojawiły sie ataki padaczki. Wtedy rodzice skierowali sie do innego specjalisty, bo przecież od brzucha jest inny lekarz, od kaszlu inny a od padaczki jeszcze inny. I tak rodzice zaczęli szukać pomocy w alternatywnych metodach i jak sie okazało - bardzo słusznie. Szkoda tylko że dziecko musiało cierpieć przez 4 lata, aby zostać wyleczone.

 

Zdrowe dziecko w uścisku z mamą

 

Glisty przyczyną chorób

Przykład ten bardzo wyraźnie pokazuje, jak niezauważalną przyczyna dolegliwości mogą być pasożyty. Mogą one siedzieć w organizmie człowieka przez wiele lat zatruwając go swoimi wydzielinami i powodując wiele różnych chorób. W tym przypadku objawy zakażenia glistami były takie, jakie opisaliśmy, ale zdarza sie, że sa one inne, np. zmiany skórne, astma, drażliwe jelito czy inne. Jeśli zatem Ty lub ktoś z Twoich bliskich boryka sie z przewlekłą chorobą to warto wykonać prosty test na obecność pasożytów - badanie biorezonansem MORA oraz badanie żywej kropli krwi.

 

 

Przejdź do 

Badania na pasożyty biorezonanem MORA

Mikroskopowe badanie żywej kropli krwi

 

Borelioza

Kleszcz z boreliozą

Ugryzł Cie kleszcz? Podejrzewasz boreliozę? Skuteczna diagnostyka i terapia boreliozy.  Czytaj więcej

Pasożyty

Nowoczesna i precyzyjna diagnostyka pasożytów. Skuteczne terapie usuwania zakażeń pasożytami.  Czytaj więcej

Jerzy Zięba

Jerzy Zieba na wykłądzie

Wykłady Jerzego Zięby, autora książki "Ukryte Terapie". Zbór wywiadów w Niezależnej Telewizji. Czytaj więcej

Powrót do góry

Treści artykułów służą jedynie celom informacyjnym. Nie zastępują konsultacji z lekarzem, nie mogą służyć samodiagnozie lub samoleczeniu. Jeżeli masz problemy zdrowotne lub jakiekolwiek wątpliwości dotyczące Twojego stanu zdrowia i sposobu leczenia to skonsultuj się z lekarzem. Nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za skutki w przypadku, gdyby ktoś będzie chciał wykorzystać informacje do samoleczenia czy samodiagnozy.

Badanie metodą biorezonansu na pasożyty, candide i bakterie polega na pomiarze zgodności nozod